Tereny inwestycyjne – czy Gmina ma coś do ukrycia?

Drukuj
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Tereny inwestycyjne – czy Gmina ma coś do ukrycia?Jak zapowiadałem w artykule „Gdzie są ci inwestorzy?”, dalej drążę temat gruntów inwestycyjnych przy ul. Przemysłowej w Opocznie. Dziś wpłynęła do redakcji odpowiedź na kolejne pytania.

Niestety otrzymane pismo, podpisane przez Burmistrza Opoczna Jana Wieruszewskiego, znów nie zawiera odpowiedzi na wszystkie zadane pytania, zaś część z nich jest wymijająca.

W odpowiedzi na pytanie dotyczące cen wywoławczych czytamy:

W ogłoszeniu o przetargu z 10.07.2000 r. ustalona została cena wywoławcza zbywanej nieruchomości w wysokości 362 000 zł
-z dnia 22.02.2005 r. cena wywoławcza zbywanej nieruchomości ustalona została w wysokości 1 025 300 zł
-z dnia 22.02.2005 r. cena wywoławcza zbywanej nieruchomości ustalona została w wysokości 488 500 zł i 394 400 zł
-z dnia 22.02.2005 r. cena wywoławcza zbywanej nieruchomości ustalona została w łącznej wysokości 664 200 zł

Poszczególne ceny wywoławcze dają nam łączną kwotę 2 934 400 zł. Grunty zaś sprzedano, jak pisaliśmy poprzednio, za kwotę 3 532 743 zł.

Bez odpowiedzi zostało jednak pytanie kto i na jakiej podstawie wycenił omawiane grunty. Burmistrz, odnosząc się do podstawy wyceny, podpiera się ustawami. A nie o to przecież chodziło.

W związku z wypowiedzią burmistrza z dnia 29.11 2010 roku, kiedy to podczas debaty wyborczej stwierdził,: ”Inwestorzy planują realizacje inwestycji. Niewykluczone, że w przyszłym roku ruszą inwestycje, dlatego że mamy sygnał, żeby szybko uzbrajać te tereny”, zapytaliśmy, czy powyższe tereny zostały uzbrojone. To pytanie również zostało bez odpowiedzi.

Zapytaliśmy także, czy umowy sprzedaży, bądź akty notarialne zawierały klauzulę obligującą inwestora do rozpoczęcia inwestycji w określonym czasie?
W odpowiedzi czytamy o braku przepisów zobowiązujących do zawarcia tego typu zapisów w przetargu czy umowie kupna-sprzedaży, oraz że inwestor nie musi informować o wycofaniu się z inwestycji.
Zauważmy jednak, iż o ile przepisy i ustawy nie nakazują takich zapisów, to jednocześnie ich nie zabraniają. Gmina, zawierając w umowie klauzulę zobowiązującą inwestora do rozpoczęcia inwestycji w określonym czasie, zabezpieczyłaby przede wszystkim swój interes. Wówczas inwestor, który zamierza wycofać się z inwestycji i odsprzedać grunty byłby zmuszony gminę poinformować o chęci zbycia gruntów.
Prawo odkupu oraz prawo pierwokupu, uregulowane w ustawie z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm., dalej „kodeks cywilny”), który mówi, że do umowy sprzedaży może zostać dodane postanowienie, zgodnie z którym sprzedawca ma uprawnienie oświadczyć kupującemu, że chce od niego odkupić przedmiot sprzedaży, aby stać się ponownie jego właścicielem (prawo odkupu). Czas trwania prawa odkupu może zostać uzgodniony przez strony takiej umowy sprzedaży.

Na ponowne, lecz inaczej sformułowane pytanie, kto zakupił grunty w drodze przetargu i czy podmioty te nadal są właścicielami, znów otrzymaliśmy odpowiedź wymijającą, odsyłającą nas do Starostwa Powiatowego.

Do pytań, kto zakupił grunty oraz dlaczego Gmina Opoczno nie odkupiła terenów od inwestorów p. Burmistrz nie odniósł się w ogóle.

Niezwykle zastanawiającym jest to, iż Gmina Opoczno nie chce zdradzić danych firm, podmiotów, osób prawnych, które w sposób legalny, w drodze przetargu zakupiły grunty inwestycyjne. Nam uniemożliwia to zadanie inwestorom pytania o powody rezygnacji z inwestycji w Opocznie, zaś społeczeństwo Opoczna nie może się dowiedzieć, kto miał im zapewnić miejsca pracy i dochody. Nie wspominając o informacji o zakresie działania inwestorów, co ułatwiłoby wówczas młodym ludziom zdobycie odpowiedniego do podjęcia pracy wykształcenia.

Na koniec wróćmy jeszcze do poprzedniego pisma. Jak wspomniałem w poprzednim artykule, nie otrzymaliśmy wówczas informacji na temat kosztów poniesionych przez Gminę Opoczno w związku z przystosowaniem gruntów dla celów inwestycyjnych.

W piśmie z dna 16.07.2013 roku czytamy, iż Urząd Miejski w Opocznie poniósł koszty w kwocie 1 048 750 zł. Kwota ta stanowiła odszkodowania za grunty przejęte pod budowę obwodnicy.
„Mała obwodnica” wybudowana została w ramach inwestycji pod nazwą „Dojazd do Opoczyńskiej Strefy Przemysłowej – budowa drogi gminnej stanowiącej połączenie ulic Przemysłowej z Inowłodzką”. W związku z tym w kosztach związanych z przystosowaniem omawianych gruntów należy uwzględnić również te, związane z budową północno-zachodniej obwodnicy Opoczna.

Jak wiadomo, całkowity koszt obwodnicy, (na który składają się m.in. wymienione wyżej odszkodowania, wycena tych odszkodowań, nadzór inwestorski, koszt wybudowania drogi) to 8 600 000 zł. Z kwoty tej ponad 6 445 000 stanowiło dofinansowanie unijne w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego na lata 2007-2013.
Jak łatwo policzyć, Gmina Opoczno, z „własnej kieszeni” dołożyła ok. 2 155 000 zł.
Po odjęciu tej kwoty od sumy uzyskanej przez Gminę Opoczno ze zbycia gruntów otrzymujemy 1 377 743,00 zł czyli 2,97 z każdego metra kwadratowego pozostało w skarbcu Gminy. Gratulujemy udanego interesu.

Oczywiście to nie koniec. Ze względu na brak odpowiedzi na część zadanych pytań, do Urzędu Miejskiego w Opocznie wpłynie kolejne pismo, na które odpowiedź, miejmy nadzieję, zaspokoi ostatecznie nasz apetyt na wiedzę.

Załączniki:

Odpowiedź do pierwszego pisma (o kosztach poniesionych przez Gminę Opoczno)

Zapytanie uzupełniające dotyczące terenów inwestycyjnych przy ul. Przemysłowej w Opocznie

Odpowiedź Burmistrza Opoczna na pytanie uzupełnające

 

ZWIŃ

Proponowane artykuły: